Na jej ganku pojawił się przerażony pies. Pomogła mu w najlepszy z możliwych sposobów!

Na jej ganku pojawił się przerażony pies. Pomogła mu w najlepszy z możliwych sposobów!

Nie tylko wolontariusze z organizacji ratujących zwierzęta są obarczeni pomocą bezbronnym psom. Każdy z nas powinien czuć się zobowiązany pomóc, szczególnie jeśli pies sam przychodzi do naszego domu z prośbą... Do tej sytuacji doszło na Florydzie niedługo przed tym, jak rozpętał się huragan "Irma". Wszyscy mieszkańcy szykowali się na najgorsze i starali schronić przed nawałnicą. To wtedy na ganku jednego z domów pojawił się biały pies...

 


 

Właścicielka domu postanowiła mu pomóc - pies nie wyglądał na agresywnego, był za to wycieńczony i przestraszony. Kobieta zawołała go, a ten od razu do niej podszedł.

Właścicielka domu postanowiła mu pomóc - pies nie wyglądał na agresywnego, był z
 

Kobieta nie miała sumienia zostawić psiaka na pastwę Irmy - zabrała go do domu. Mniej więcej roczny psiak grzecznie się zachowywał, słuchał poleceń, więc kobieta była pewna, że gdzieś tam czekają na niego właściciele, którzy tak dobrze go wychowali. Zobaczyła też plamy smoły, która dla psów jest toksyczna, więc szybko zabrała się za mycie psa. 

Po 4 godzinach pracy psiak wyglądał już zupełnie inaczej... 

Kobieta nie miała sumienia zostawić psiaka na pastwę Irmy - zabrała go do domu.
 

Dzięki mediom społecznościowym szybko okazało się, że piesek (a właściwie sunia) miała wielu właścicieli - każdy ją porzucił, chociaż słuchała się i uwielbiała wykonywać polecenia. Tym razem obyło się bez złego zakończenia! Amy została w domu swojej wybawicielki :)

Dzięki mediom społecznościowym szybko okazało się, że piesek (a właściwie sunia)
 

Amy odnalazła się w nowym domu i pokochała swoją panią...

Amy odnalazła się w nowym domu i pokochała swoją panią...
 

Ze wzajemnością! :)

Ze wzajemnością! :)



Warto podać dalej tak inspirującą historię! Pomagajmy zawsze, gdy nadarzy nam się okazja! 


 

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage!

Komentarze